Zabiorą woreczek z ziemią
Wczoraj, jeszcze przed podaniem oficjalnej wiadomości przez Watykan o dacie pogrzebu Jana Pawła II, w jego rodzinnym mieście w Wadowicach ludzie organizowali się na wyjazd na uroczystości pogrzebowe w Rzymie. Część osób zamierza wyjechać we wtorek rano. Organizują się w kilkuosobowe grupy rodzin i przyjaciół. Nieoczekiwanie wczoraj rano dotarł do Wadowic email od Emilio Cacciotti, burmistrza Carpinetto Romano, miasta rodzinnego papieża Leona XIII, zaprzyjaźnionego od lat z Wadowicami. Zadeklarował on, że jego miasto przyjmie z gościną wadowiczan, którzy przyjadą na pogrzeb Jana Pawła II. - To wspaniały przyjazny gest. Burmistrz włoskiego miasta przekazał nam informację, że wadowiczanie mogą liczyć na gościnę u rodzin włoskich i pomoże im w dotarciu na uroczystości pogrzebowe - mówiła nam wczoraj Ewa Filipiak, burmistrz Wadowic. Pierwsza grupa wadowiczan, sto osób, wyjedzie dziś rano dwoma autokarami. W środę na pogrzeb wybiera się delegacja miasta na czele z burmistrzem Ewą Filipiak. We wtorek zamierzamy zebrać ziemię z ważnych miejsc w Wadowicach i umieścić ją w woreczku lub w specjalnej urnie. Spróbujemy ją później przekazać ją komuś w Watykanie. Jest taki piękny polski zwyczaj, że do grobu zmarłego wrzuca się garść ziemi, w tym wypadku ziemi z rodzinnych stron Papieża. Chcielibyśmy ten zwyczaj podtrzymać - przekazała nam w poniedziałek Ewa Filipiak. Do Rzymu w środę rano wyjadą też dwa autokary z Andrychowa. Wyjazd organizuje parafia św. Macieja. Swój udział już zadeklarowało pięćdziesiąt osób. - Chciałbym pojechać na pogrzeb naszego Ojca Świętego, ale nie wiem, czy mi się uda. Rodzina nie chce mi na to pozwolić, bo niedawno wróciłem ze szpitala po ciężkiej operacji serca -mówił nam wczoraj Stefan Jakubowski, opiekun sanktuarium na Groniu Jana Pawła II, znajdującego się obok szczytu Leskowca. Na uroczystości pogrzebowe bardzo chciałby pojechać kuzyn Papieża Bronisław Wojtyła z Czańca. - Niestety zdrowie mi już na to nie pozwala. Już prawie nie mogę chodzić, ale pojedzie moja rodzina córka i zięć. Od nas z Czańca na pogrzeb pojadą w środę rano dwa autokary - powiedział Bronisław Wojtyła.
1544 |16194 |15722 |18178 |7570 |16572 |10806 |12670 |18616 |2654 |