Rumia. Odwołanie przewodniczącego za brak absolutorium?
Radni opozycyjnej w Radzie Miasta Rumi Gospodarności chcą odwołania Witolda Reclafa (PiS), przewodniczącego tejże rady, ze sprawowanej przez niego funkcji. I złożyli odpowiedni wniosek, który w formie uchwały ma być poddany głosowaniu na najbliższej sesji. Tej samej, podczas której, głosowane będzie przyznanie absolutorium dla burmistrz miasta za wykonanie budżetu w 2007 roku. Radni koalicji jednak już zapowiadają, że nie zostanie ono przyznane. I twierdzą, że Gospodarność, chce odwołać przewodniczącego, by stworzyć zasłonę dymną dla braku absolutorium.
Radni Gospodarności swoją decyzję argumentują tym, że ich zdaniem sposób prowadzenia przez przewodniczącego obrad jest często niezgodny z regulaminem.
- Przewodniczącemu Rady Miejskiej wielokrotnie zdarzało się nie przestrzegać regulaminu prac rady, ale to, co zrobił podczas ostatnich obrad, to już zbyt wiele. Mam tu na myśli wyłączenie podczas wypowiedzi mikrofonu pani burmistrz. I dlatego chcemy, aby pan Witold Reclaf przestał piastować zajmowane przez siebie stanowisko - wyjaśnia Tadeusz Piątkowski, szef klubu radnych Gospodarność. - Ale przede wszystkim niedupuszczalne jest aby, przewodniczący rady, doprowadził do głosowania takich zmian w budżecie, które są niezgodne z prawem, bo powiększają deficyt. Oprócz tego w sposób niezgodnym z regulaminem udziela głosu przedstawicielom swojego ugrupowania, pomijając zapis przyznający prawo do zabrania głosu poza kolejnością burmistrzowi.
Witol Reclaf nie jest zaskoczony wnioskiem radnych Gospodarności.
- Ich główną rolą obecnie, nad czym ubolewam, jest dyskredytowanie za wszelką cenę koalicji PO i PiS, w tym i mojej skromnej osoby, co można zresztą zobaczyć przyglądając się sesjom rady bądź czytając spółdzielczą gazetkę (wydawaną przez SM Janowo, której prezesem jest radny Gospodarności- dop. red.) - twierdzi Witold Reclaf. - Szkoda, że ich energia zamiast na budowanie, jest nastawiona na burzenie. Ten wniosek jest również pewną zasłoną dymną w związku z decyzją wszystkich komisji rady o nieudzieleniu burmistrzowi miasta, pani Elżbiecie Rogali-Kóńczak, absolutorium w związku z bardzo słabą realizacją budżetu za 2007 rok, szczególnie jeśli chodzi o budowę dróg gminnych, gdzie burmistrz zrealizowała jedynie 31 proc. planowanych wydatków. To jest zdumiewające, że są pieniądze na budowę dróg, które uchwala rada, ale pani burmistrz, jakby na złość, nie chce tego realizować.
Elżbieta Rogala-Kończak twierdzi, że to, iż nie otrzyma absolutorium, nie jest dla niej tajemnicą już od dawna.
- Zdaję sobie z tego sprawę już od roku - mówi Elżbieta Rogala - Kończak. - Tyle tylko, że budżet uchwalony przez radnych PO i PiS był nierealny i został zrealizowany tylko w tych punktach, w których było to możliwe. Ponadto w 2007 roku przez kilka miesięcy obowiązywało porozumienie o współpracy i przez ten czas inwestycje w mieście nadzorował wyznaczony przez PO i PiS Andrzej Czaplicki, którego ta koalicja desygnowała na stanowisko wiceburmistrza.
5149 |19634 |4584 |5698 |2515 |16004 |10455 |8200 |12877 |14546 |